Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Tymek Jaszczak czeka na skomplikowana operację serduszka fot. z arch dom. Edyty i Łukasza Jaszczak

8-miesięczny Tymek Jaszczak, żeby żyć musi zostać poddany skompilowanej operacji serca. Taka operacja wyznaczona została na początek grudnia w Genewie. Rodzice Tymka cały czas proszą o pomoc w sfinansowaniu kosztownej operacji. Dwie akcje charytatywne na rzecz Tymka zorganizowała jednostka OSP w Bielsku (gm. Orchowo).

Tymek Jaszczak ze Słupcy ma zaledwie 8 miesięcy, urodził się 27 marca. Choruje na wrodzone zwężenie zastawki aortalnej i mitralnej. Chociaż po porodzie nic nie wskazywało na to, by Tymek był chory (otrzymał 10 punktów Apgar), to dramatyczne wieści rodzice usłyszeli w drugiej dobie życia synka. Wtedy dowiedzieli się od lekarzy badających chłopca, że Tymek ma poważną wadę serduszka - zwężenie zastawki aortalnej. To był dla nas ogromny szok. W jednej chwili witaliśmy na świecie zdrowego synka, w drugiej okazało się, że nasze maleństwo jest śmiertelnie chore - opowiadają rodzice Tymka Edyta i Łukasz Jaszczak. Tymka niezwłocznie przetransportowano go do Kliniki Kardiochirurgii w Poznaniu, gdzie miał wykonywaną balonoplastykę zastawki aortalnej. - To były trudne chwile, jednak mieliśmy nadzieję, że najgorsze za nami. Przez tydzień po zabiegu było dobrze, już mieliśmy szykować się do powrotu do domu. Gdy myśleliśmy, że to koniec tego koszmaru, stan Tymka nagle się pogorszył - dodają rodzice chłopca.

REKLAMA
Chemirol - oleje Fuchs

Pobyt Tymka w szpitalu się wydłużył, a po drodze pojawiły się komplikacje. Aktualnie chłopiec przyjmuje leki 4 razy dziennie, które pomagają odciążyć serduszko. Rodzice dowiedzieli się jednak, że zabieg, który przeszedł i wdrożone leki niestety nie wystarczą, a ich synek będzie musiał mieć wykonaną operację kardiochirurgiczną. Rodzice mówią, że Tymuś jest tak maleńki, że kardiochirurdzy w Polsce nie chcą się podjąć operacji, w dodatku jego wada jest bardzo skomplikowana. Wiele rzeczy nie domaga jednocześnie. Dlatego rodzice szukali ratunku za granicą. Korzystając ze wskazówek rodziców innych chorych dzieci, rozmawiali z ośrodkami w Genewie i w USA. Nadal czekają za wyceną i nie wiedzą, jak dużo środków będzie potrzebne, by uratować serduszko ich synka.

- Myślimy, że będą to setki tysięcy złotych, o ile nie miliony. Myśleliśmy, że mamy trochę czasu - kardiochirurg mówił, że operacja powinna być wykonana w przeciągu pół roku. Tymczasem ostatnie badania pokazały, że z sercem Tymka jest bardzo źle - dodają rodzice Tymka. Szpital w Genewie, po zapoznaniu się z wynikami chłopca, nie pozostawił rodzicom złudzeń. Operacja musi odbyć się jak najszybciej. Tym bardziej, że ostatnie badania chłopca wykazały, że jest z nim bardzo źle. Lekarze biją na alarm i nie pozostawiają złudzeń. Stan serca Tymka pogorszył się, jest źle. On jeszcze tego nie rozumie, a my jesteśmy roztrzaskani na kawałki. Nasz cudowny, wyczekany synek ma coraz mniej czasu, by żyć - informują Edyta i Łukasz Jaszczak.

 

Kasztany strażacy z OSP w Bielsku dostarczyli 7 listopada dziadkowi Tymka, który był koordynatorem akcji fot. Jakub Tomczak

 

Dodają, że otrzymali informacje z Genewy o ustaleniu terminu operacji, która zaplanowano na początek grudnia. Rodzicom pozostał niespełna miesiąc, by uzbierać brakujące pieniądze na operację synka. Bardzo się boimy o nasze maleństwo. Chcemy zrobić wszystko, by uratować jego serduszko. Tymuś musi żyć. My, rodzice, zwracamy się do Was z ogromną prośbą o ratowanie naszego synka. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o nasz cały świat, bo tym jest dla nas Tymuś - całym światem. Uratuj jego życie! - apelują rodzice Tymka.

Na chwilę obecną do uratowania życia chłopca brakuje ponad 350.000 zł. Zbiórkę pieniędzy na operację Tymka na portalu siepomaga.pl pod adresem www.siepomaga.pl/tymek-jaszczak do tej pory wsparło 19.948 osób. Dzięki tym ludziom o wielkich sercach uzbierano już 1.146.843 zł. To jednak jeszcze za mało. Naszym marzeniem jest go uratować, o nic więcej nie chcemy prosić. Parę złotych, udostępnień, błagamy, pomóżcie uratować nasze dziecko. Obiecaliśmy Tymkowi, że nawet jeśli musielibyśmy postawić wszystko do góry nogami, znajdą się te pieniądze. Prosimy, błagamy! Jeszcze 350 tysięcy. 350 tysięcy osób, które wpłacą złotówkę, 35 tysięcy osób, które wpłacą dyszkę. Od serca dla serca. By biło, by żyło. Żeby iskierka, która jest w tych oczach, nigdy nie zgasła. Błagamy Cię o pomoc! – apelują Edyta i Łukasz Jaszczak.

Aby wspomóc zbiórkę potrzebnej sumy pieniędzy na ratowanie Tymka OSP w Bielsku (gm. Orchowo) zorganizowała dwie charytatywne akcje. Najpierw druhowie ogłosili akcję zbierania nakrętek, które każdy mógł wrzucić do metalowego serca przy remizie. Przez dwa miesiące strażakom udało się zebrać piętnaście 240-litrowych worków nakrętek. W akcję włączyli się uczniowie z ZS CKR im. Powstańców Wielkopolskich w Bielicach (gm. Mogilno). 27 października druhowie wraz z członkami Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej dostarczyli nakrętki do rodziny Tymka. Pomogli przy okazji przetransportować nakrętki zebrane w przeznaczonym do tego sercu, które umiejscowione jest w centrum Orchowa, a także nakrętki zebrane przez dzieci z Przedszkola nr 2 im. Misia Uszatka w Trzemesznie.

 

Podsumowanie akcji zbierania nakrętek przez OSP w Bielsku na rzecz Tymka fot. Jakub Tomczak

 

Oprócz zbiórki nakrętek strażacy zorganizowali też zbiórkę kasztanów. Po trzech tygodniach udało się zebrać około 300 kg kasztanów. W akcję włączyli się mieszkańcy gminy Orchowo, uczniowie z Niepublicznego Przedszkola i Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Bielsku, uczniowie z Niepublicznego Przedszkola i Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Różannie (gm. Orchowo) oraz uczniowie z Zespołu Szkół w Mogilnie. Kasztany strażacy dostarczyli 7 listopada dziadkowi Tymka, który był koordynatorem tej akcji.

- Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w akcje. Mamy nadzieję, że nasze zbiórki nakrętek i kasztanów przyczynią się do tego, aby Tymek mógł odbyć, jak najszybciej kosztowną operację serduszka w Genewie - powiedział nam prezes OSP w Bielsku Tomasz Tomczak.

Paweł Lachowicz, 10 XI 2022

Zdrowie: artykuły sponsorowane

loading...
Sponsorowane: Zdrowie

Więcej: Zdrowie

loading...
Więcej: Zdrowie

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukimogilno.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.